Informacje
Może i mało śmiesznym, ale wciąż jestem satyrykiem. A skoro satyryk to prawie jak dziennikarz. A jeśli dziennikarz to mogę Was wszystkich obrażać i za nic nie odpowiadać.
Bardzo proszę jednak, aby mnie nie pozywać. Trudna sytuacja rodzinna, przewlekła choroba, chroniczna otyłość. Jam pożałowania godzien i znaków litości Twej waćpanie wyczekuję z utęsknieniem...